BUDA DLA PSA
                      BUDA DLA PSA


Od kilkunastu tysięcy lat jest najlepszym przyjacielem człowieka, wiernym towarzyszem polowań, spacerów i zabaw. Znakomicie sprawdza się jako stróż, ratownik górski, przewodnik niewidomych, tropiciel przestępców, poszukiwacz osób zaginionych i ofiar katastrof. Żadne inne zwierzę nie pomaga ludziom w tylu różnych sytuacjach co pies. Możemy mu się odwdzięczyć na wiele sposobów - podstawowym jest zapewnienie naszemu czworonożnemu przyjacielowi odpowiednich warunków do życia. I stanowcze reagowanie w sytuacji, gdy jakiemuś psu dzieje się krzywda.


Z sondażu przeprowadzonego przez CBOS w sierpniu 2003 roku wynika, że co drugi Polak (52% respondentów) mieszka pod jednym dachem z jakimś zwierzęciem. Aż 36% ankietowanych stwierdziło, że ma w swoim domu lub mieszkaniu psa (w pytaniu nie uwzględniono psów podwórzowych). Drugim co do popularności pupilem jest kot - mieszka u co piątego respondenta. Zwierzęta domowe najczęściej żyją w rodzinach mających dzieci w wieku szkolnym. Najrzadziej ich posiadanie deklarują rolnicy (3 %), którzy ograniczają się do zwierząt gospodarskich i psów podwórkowych. Liczba tych ostatnich jest trudna do określenia, bo nikt nie prowadzi dokładnych rejestrów. Wedle danych szacunkowych oscyluje wokół kilku milionów. Niestety warunki, w których te psy żyją, często są skandaliczne i nie spełniają podstawowych standardów humanitarnych. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt, uchwaloną w 1997 roku: „kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu”.

                               
BUDA  DLA PSA


Takim pomieszczeniem może być buda - pod warunkiem, że będzie solidnie wykonana, ocieplona, szczelnie zadaszona i bezpieczna. Jej wnętrze musi być na tyle duże, by pies mógł się swobodnie obrócić, wstać i zmienić pozycję. Wejście - na tyle szerokie, by mógł swobodnie do niej wejść nie narażając się na otarcia skóry, a zarazem na tyle niewielkie, by ograniczyć utratę ciepła. Najpopularniejszym materiałem, z którego można zbudować budę, jest drewno. Deski powinny być oheblowane, aby pies nie pokaleczył się drzazgami, i zaimpregnowane dla ochrony przed wilgocią. Zagrożeniem dla zwierzęcia są też wystające gwoździe i śruby. Dach budy można pokryć papą. Jej wnętrze należy wyścielić czymś miękkim i ciepłym, by zwierzę nie marzło. Do tego celu doskonale nadaje się słoma, której w gospodarstwach rolnych nie brakuje. Ma ona również tę zaletę, że można ją często zmieniać, co korzystnie wpływa na higienę. Rolę wyściółki może też spełnić stary koc, kołdra albo sweter. Buda nie powinna stać na otwartej przestrzeni, lecz w miejscu osłoniętym przed wiatrem i słońcem. O tym, jak samodzielnie zbudować wygodną i zarazem estetyczną budę dla swojego psa opowiada emitowany na antenie Domo program BUDAWNICTWO. W programie biorą udział lekarz weterynarii i specjalista od majsterkowania, którzy radzą, jak zadbać o psa i zapewnić mu odpowiednie warunki do życia. Ci, którzy nie mają talentu albo cierpliwości do majsterkowania, mogą bez problemu kupić gotową budę, np. w sklepie ogrodniczym. Zdecydowanie powinni zapomnieć o przedmiocie, który w Polsce jest z budą dość powszechnie kojarzony - czyli o łańcuchu. Trzymanie psa na uwięzi ma w Polsce długą, niechlubną tradycję i czyni z naszego kraju ponury skansen Europy. W tej dziedzinie jest jeszcze wiele do zrobienia.


Jesienią 2007 roku miesięcznik „Mój Pies” zainicjował doroczną akcję społeczną „Zerwijmy łańcuchy”. Jej celem jest uwrażliwienie ludzi na cierpienie psów przez całe swoje życie przywiązanych do budy, pozbawionych możliwości ruchu i kontaktu z człowiekiem. W ramach akcji w całej Polsce odbywają się happeningi, podczas których ochotnicy przywiązują się łańcuchami do drewnianych bud, wystawionych w centralnych punktach miast. Robią to, aby wczuć się w sytuację zwierząt, zaprotestować przeciw ich dręczeniu, poruszyć sumienia przechodniów i nagłośnić problem w mediach. Zwyczaj trzymania psa na łańcuchu jest nadal praktykowany nie tylko na dalekiej, biednej i zacofanej prowincji. Zarówno w zadbanych, wzmocnionych ekonomiczne dotacjami z Unii Europejskiej wsiach, jak i w podmiejskich willowych osiedlach zamieszkiwanych przez przedstawicieli klasy średniej bez trudu można znaleźć posesje, na których psy trzyma się na metrowym łańcuchu. Jakby tego było mało, zwierzęta często nie mają budy ani jakiejkolwiek innej osłony przed słońcem, deszczem i wiatrem. Właściciele eleganckich willi często przywiązują swoje psy, by nie deptały ich wypielęgnowanych ogródków. Na wsiach nie brak gospodarzy, którzy są przekonani, że uwiązany i w dodatku głodny pies będzie lepszym, „ostrzejszym” stróżem
. I faktycznie, odizolowane od reszty świata, pozbawione możliwości ruchu psy żyją w ogromnym stresie, są sfrustrowane i nierzadko stają się agresywne. Jeśli przypadkiem wydostaną się z niewoli, mogą być niebezpieczne, bo nie znając otoczenia wszystkiego się boją. Winę za ich agresję ponoszą właściciele, którzy skazali je na straszny los. Choć na przestrzeni ostatnich 30 lat stosunek Polaków do zwierząt znacząco zmienił się na korzyść, nadal dochodzi do wielu patologicznych sytuacji. Od czasu uchwalenia Ustawy o Ochronie Zwierząt istnieje podstawa prawna, pozwalająca ścigać i karać oprawców. Każdy z nas może przyczynić się do poprawy losu zwierząt, reagując na przypadki okrucieństwa - zgłaszając je policji, straży miejskiej, Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami lub Straży dla Zwierząt. Warto z tej możliwości korzystać, bo stosunek do zwierząt jest jednym z wyznaczników naszego człowieczeństwa.
   








Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja wiadomość:
SZPIC WILCZY I INNE
 
Prawie wszystko
o szpicu wilczym.
Mam dumny
charakter wzbudzam
respekt i zainteresowanie.
Wytyczone przez mnie
granice nikt nie może
bezkarnie przekroczyć.
Jestem wyszkolony.
Zresztą jestem inteligentny
i uczę się szybko.

Reklama
 
 
NAJLEPSZY PRZYJACIEL
 
Jedynym całkowicie
bezinteresownym przyjacielem,
którego można mieć na tym
interesownym świecie,
takim, który nigdy go nie opuści,
nigdy nie okaże się niewdzięcznym
lub zdradzieckim, jest pies...
Pocałuje rękę, która nie będzie
mogła mu dać jeść, wyliże rany
odniesione w starciu z brutalnością
świata... Kiedy wszyscy inni
przyjaciele odejdą, on pozostanie.

George G. Vest
 

 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=